Wisła Nowy Korczyn poniosła drugą z rzędu porażkę, tym razem ulegając rywalom 2:7. Mecz, choć rozegrany na własnym stadionie, nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Drużyna zaprezentowała się poniżej swoich możliwości, co z pewnością jest powodem do zmartwień dla zawodników i kibiców.
Przebieg spotkania
Gospodarze nie potrafili nawiązać równorzędnej walki z przeciwnikiem. Mimo starań, bramki dla Wisły zdobyli jedynie Michał Bogacki (asysta Piotra Nowaka) oraz Piotr Nowak (asysta Nikodema Grudnia). Rywale okazali się skuteczniejsi, wykorzystując swoje okazje i ostatecznie wygrywając różnicą pięciu goli.
Po meczu szkoleniowiec Wisły podkreślił, że zespół musi wyciągnąć wnioski i skupić się na nadchodzących spotkaniach. „Druga porażka z rzędu na pewno nie napawa optymizmem, ale musimy pracować dalej” – powiedział. Do końca rundy pozostały jeszcze dwa mecze, w których zawodnicy chcą pokazać się z lepszej strony i powalczyć o korzystne wyniki.
Kontekst i perspektywy
Wisła Nowy Korczyn to klub z bogatą historią, sięgającą czasów przedwojennych. Obecnie występuje w niższej lidze, gdzie co sezon walczy o jak najlepszą pozycję. Kibice liczą, że zespół szybko odbuduje formę i w kolejnych spotkaniach zaprezentuje się lepiej. Najbliższe mecze będą okazją do rehabilitacji i pokazania, że stać ich na więcej.
Warto zauważyć, że w poprzednim sezonie Wisła również mierzyła się z podobnymi problemami, ale potrafiła zmobilizować się w końcówce rozgrywek. Być może i tym razem uda się przełamać złą passę. Najbliższe spotkanie odbędzie się już wkrótce – kibice z niecierpliwością czekają na występ swojej drużyny.
Źródło: KS Wisła Nowy Korczyn
Fot. facebook.com

